Księga wpisów

Zapraszamy, bądź z nami -> dodaj swój nowy wpis ...

 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone jako * są wymagane.
Twój adres E-mail nie zostanie upubliczniony.
Ze względów bezpieczeństwa zapisaliśmy adres IP: 3.17.76.174.
Może się tak zdarzyć, że wpis będzie widoczny w Księdzie gości dopiero po tym jak go przejrzymy.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usuwania, lub nie publikowania wpisów.
2815 wpisów.
Thomas Thomas z Nowy Tomyśl napisał/a 21 sierpnia 2007 o 00:00
Kochani! Życzymy Wam wszystkiego Najlepszego! Spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń na (już niestety!) dorosłej drodze Życia!!! Aha! I co najważniejsze... ROZMNAŻAJCIE SIĘ!!! żeby nasz naród nie wyginął w tej zjednoczonej Europie! PS! A tak właściwie to dlaczego ja nie grałem na weselu??? (hehe!) Życzenia i pozdrowienia dla Nowożeńców i Rodziców Weselnych od całej rodzinki Tomaszewiczów.
Kochani!
Życzymy Wam wszystkiego Najlepszego! Spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń na (już niestety!) dorosłej drodze Życia!!! Aha! I co najważniejsze... ROZMNAŻAJCIE SIĘ!!! żeby nasz naród nie wyginął w tej zjednoczonej Europie!

PS! A tak właściwie to dlaczego ja nie grałem na weselu??? (hehe!)

Życzenia i pozdrowienia dla Nowożeńców i Rodziców Weselnych od całej rodzinki Tomaszewiczów.... Collapse
Lech Paczkowski Lech Paczkowski z Międzyrzecz napisał/a 20 sierpnia 2007 o 00:00
Przepraszam, Mateusz. Nawet zaplanowaliśmy przed ślubem pójść z Agatą do teatru na Starym Mieście na "Złotą  rybkę" na 14,00, a potem na ślub...I co, 15 sierpnia było święto i logika do kościoła kazała iść jakiś tydzień później...W sobotę zastanawialiśmy się, co tu dzisiaj było w planie...Przepraszam.Najlepsze życzenia. Szczęścia - jakie nam się trafiło. Rodzicom, Eli i Andrzejowi równie udanego dziadkowania.Lechu... Dowiedz się więcej
Przepraszam, Mateusz. Nawet zaplanowaliśmy przed ślubem pójść z Agatą do teatru na Starym Mieście na "Złotą  rybkę" na 14,00, a potem na ślub...I co, 15 sierpnia było święto i logika do kościoła kazała iść jakiś tydzień później...W sobotę zastanawialiśmy się, co tu dzisiaj było w planie...Przepraszam.Najlepsze życzenia. Szczęścia - jakie nam się trafiło. Rodzicom, Eli i Andrzejowi równie udanego dziadkowania.Lechu
Ps. Ale piszą.Aż wióry lecą!Kika, nie wiem, gdzie więcej zdjęć można w opty wkleić.Zbyszek może Ci powie - ma u mnie tyły, bo nie przyjechał do Niesulic - powinien trochę się poprawić.Problem jest, bo zdjęć ze zlotu jest parę tysięcy.Dobrze byłoby pozrzucać na CD i do Waldka(pardon, Waldek), a Waldek cenzura i do Zbyszka - jakieś 100 - 200 jako podstrona zdjęć ze zlotów. Pa. L.... Collapse
kika kika z Gorzów Wlkp napisał/a 16 sierpnia 2007 o 00:00
Kochani Moi Przepraszam za milczenie, ale na razie tak trzeba. Obiecuję, wierzcie mi proszę, napiszę..i o tym...i o tamtym... Łatwiej mi trochę...wiecie o czym mówię; mając przed oczami, w chwilach zwątpienia blask ogniska i piosenki i gwar i szum i noce i wartę, którą dzięki mężowi prawie całą przespałam. I już wiemy-cała nasza piątka- do zobaczenia za rok...ile? Lechu gdzie... Dowiedz się więcej
Kochani Moi
Przepraszam za milczenie, ale na razie tak trzeba.
Obiecuję, wierzcie mi proszę, napiszę..i o tym...i o tamtym...
Łatwiej mi trochę...wiecie o czym mówię; mając przed oczami, w chwilach zwątpienia blask ogniska i piosenki i gwar i szum i noce i wartę, którą dzięki mężowi prawie całą przespałam.
I już wiemy-cała nasza piątka- do zobaczenia za rok...ile?
Lechu gdzie te zdjęcia umieścić? Bo chcę przesłać całość.
Trzymajcie za mnie kciuki, jeszcze trochę. OK?
Pozdrawiam i nie wiem Lechu o czym piszesz? Przecież cały czas się uśmiechamy...prawda Wiara?
Ja też niezmiernie się cieszę-cieszymy, że Was poznaliśmy! I dziękujemy, że tak dobrze nam było z Wami!!!
kika... Collapse
Lech Paczkowski Lech Paczkowski z Międzyrzecz napisał/a 16 sierpnia 2007 o 00:00
Tymczasem pozdrawiam. Dużo pracy. Mam nadzieję, że przyjdzie czas na chwilę wspomnień. Pierzemy hurtowo po kilka pralek dziennie. Część brudna jak ziemia w Niesulicach, a tego tak szybko się nie wypiera. Część rzeczy dzieci do wymiany - część za mała do noszenia, część do prania,bo już odpowiednia. Roma wspomniała o swoich tapetach, wygaszaczach, a ja mam propozycję, by zlotowicze w... Dowiedz się więcej
Tymczasem pozdrawiam. Dużo pracy. Mam nadzieję, że przyjdzie czas na chwilę wspomnień. Pierzemy hurtowo po kilka pralek dziennie. Część brudna jak ziemia w Niesulicach, a tego tak szybko się nie wypiera. Część rzeczy dzieci do wymiany - część za mała do noszenia, część do prania,bo już odpowiednia. Roma wspomniała o swoich tapetach, wygaszaczach, a ja mam propozycję, by zlotowicze w bazie danych się zalogowali i tam wcisnęli parę ostatnich fotek. Pozdrawiam. Lechu
Ps. Marek Żero - Mecenas rozważa prośbę do Ciebie o miejsce parkingowe - może być w Szczecinie....
Uśmiechajcie się, nie macie wszak nic do roboty...A do roboty też można... A jak nie można - to tym bardziej śmiać się. L.
Kika, pamiętam jeszcze o nagrodach dla Ani.... Collapse
Thomas Thomas z Nowy Tomyśl napisał/a 13 sierpnia 2007 o 00:00
Kolejny koniec pewnej epoki. Chylę czoła przed człowiekiem w którego ręce w 1988 powierzyłem swój los. Kondolencje dla rodziny doktora.
Kolejny koniec pewnej epoki. Chylę czoła przed człowiekiem w którego ręce w 1988 powierzyłem swój los. Kondolencje dla rodziny doktora.... Collapse
Kornelia Kornelia napisał/a 13 sierpnia 2007 o 00:00
Wiedzieliscie?????????? Dziś trafilam na poniższe info. Jeszcze chyba kilka miesiecy temu pisałam o tym ze te materiały filmowe Pana Piszczyńskiego powinny zostać ocalone a tu proszę 🙂 Ja to muszę mieć Nie mogę sie doczekac 🙂 Jesienią tego roku ukażą się Świebodzińskie Kroniki Filmowe, które kilkadziesiąt lat temu tworzył Zenon Piszczyński. Kroniki filmowe ukażą się na płytach DVD, a firmowane... Dowiedz się więcej
Wiedzieliscie??????????
Dziś trafilam na poniższe info. Jeszcze chyba kilka miesiecy temu pisałam o tym ze te materiały filmowe Pana Piszczyńskiego powinny zostać ocalone a tu proszę
🙂

Ja to muszę mieć Nie mogę sie doczekac 🙂


Jesienią tego roku ukażą się Świebodzińskie Kroniki Filmowe, które kilkadziesiąt lat temu tworzył Zenon Piszczyński. Kroniki filmowe ukażą się na płytach DVD, a firmowane będą przez świebodziński Uniwersytet Trzeciego Wieku działający przy Świebodzińskim Domu Kultury. Będzie to trzecia część Annałów Złotego Wieku wydawanych przez UTW. Pierwsza edycja poświęcona była pierwszym powojennym osadnikom, którzy przybyli na ziemię świebodzińską i powstała przy współpracy partnerów niemieckich z Neuenhagen. Ubiegłoroczne Annały poświęcone były wybitnym postaciom naszego miasta.
            Wydanie Świebodzińskich Kronik Filmowych połączone zostanie z serią wykładów omawiających okres w którym kroniki powstawały. W sumie wydanych zostanie osiem części kronik, które aktualnie poddawane są obróbce technicznej dzięki której obrazy z celuloidowej taśmy przeniesione zostaną na twarde dyski komputerów, a później na płyty. Razem z nimi ukaże się biografia Zenona Piszczyńskiego, która powstała m.in. dzięki współpracy z rodziną nieżyjącego już kronikarza, a także Stowarzyszeniem Opty z którym Z. Piszczyński utrzymywał ścisły kontakt.
            Pieniądze na realizację projektu pochodzą w większości z Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności do której został złożony (i zaakceptowany) wniosek o dofinansowanie.
            Do tej pory jedynie niewielka część mieszkańców naszego miasta miała możliwość oglądnięcia kronik Zenona Piszczyńskiego podczas kilku pokazów przygotowanych przez ŚDK. Teraz pojawiła się szansa, aby zobaczyła je szersza widownia.
            Prezentacja wydawnictwa planowana jest na początek października.... Collapse
Joanna Antczak Joanna Antczak z Zielona Góra napisał/a 12 sierpnia 2007 o 00:00
Kolejny Wielki Dobry Doktor odszedł do Naszego Ojca... Do Najlepszego Ze Światów... Pamiętam Doktora tylko z korytarza... uśmiechnięty, dobry i miły... jak dziadek dla wnucząt... Wieczny odpoczynek...[*] j.a.
Kolejny Wielki Dobry Doktor odszedł do Naszego Ojca...
Do Najlepszego Ze Światów...
Pamiętam Doktora tylko z korytarza... uśmiechnięty, dobry i miły... jak dziadek dla wnucząt...
Wieczny odpoczynek...[*]
j.a.... Collapse
Beata (Brzostowska) Sowa Beata (Brzostowska) Sowa z Gryfice napisał/a 12 sierpnia 2007 o 00:00
Gdy w lipcu zeszłego roku, na dwa dni przed położeniem się do kiliniki w Szczecinie, stanęłąm przed drzwiami mieszkania Doktora Szulca, byłam zmęczona wielomiesięcznymi dolegliwościami i załamana wynikiem tomografii komputerowej, który brzmiał: "zmiana wkręgu szyjnym wydaje się mieć charakter łagodny". Wiedziałam, że jest ciężko chory, ale gdy chociaż uprzedzony o mojej wizycie, otworzył mi drzwi w szlafroku, chciałam się cofnąć... Dowiedz się więcej
Gdy w lipcu zeszłego roku, na dwa dni przed położeniem się do kiliniki w Szczecinie, stanęłąm przed drzwiami mieszkania Doktora Szulca, byłam zmęczona wielomiesięcznymi dolegliwościami i załamana wynikiem tomografii komputerowej, który brzmiał: "zmiana wkręgu szyjnym wydaje się mieć charakter łagodny". Wiedziałam, że jest ciężko chory, ale gdy chociaż uprzedzony o mojej wizycie, otworzył mi drzwi w szlafroku, chciałam się cofnąć uważając, że w takiej sytuacji nie mam prawa zawracać mu głowy swoimi problemami, na co mi oczywiście nie pozwolił. Jego diagnoza: to nic "złego", być może powstało w wyniku długotrwalego działania "belki", której już chyba trzeba się pozbyć, najlepiej w LORO, - sprawiła, że wróciła mi nadzieja. Już zupełnie mnie wzruszył obietnicą, że jeśli tylko zdrowie mu pozwoli postara się być przy zabiegu. Sam dializowany co drugi dzień, chce jeszcze znaleźć siły, aby dla mnie choć na chwilę stanąć przy stole operacyjnym! Gdzie dzisiaj można spotkać takich lekarzy, którzy o przysiędze Hipokratesa nie zapominają po wyjściu z gabinetu! Którzy pomagać chcą w każdych okolicznościach, nie zważając na swoje własne zdrowie! Którzy dzięki swojej wiedzy i podejściu do pacjenta są lekarzami nie tylko ciał, ale i dusz!  Słowa, które wtedy usłyszałam: "nie martw się, będzie dobrze" były dla mnie jak koło ratunkowe, którego chwytałam się, gdy nadchodziły chwile bólu i zwątpienia. Po kilku miesiącach okazało się, że jego diagnoza była trafna, choć dolegliwości niestety nie ustąpiły, to kolejna tomografia wykazała, że to rzeczywiście nic "złego". Ten optymistyczny wynik spowodował, że termin zabiegu odłożyłam na bliżej nieokreśloną przyszłość. Dzisiaj już wiem, że jeśli kiedykolwiek do niego dojdzie, to chociaż Doktor już nie stanie za stołem operacyjnym, to na pewno stamtąd gdzie teraz jest będzie nad nim czuwał.
"Non omnis moriar" Drogi Doktorze!... Collapse
kociubaj kociubaj napisał/a 11 sierpnia 2007 o 00:00
Aż się cała trzęsę!!!dopiero teraz przeczytałam o doktorze ,........dobrze że udało mi się zobaczyć jeszcze doktora w zeszłym roku,.........cały czas mam przed oczami jego twarz jak się cieszył ,że mnie zobaczył ........a potem łzy w oczach na pożegnanie........już był taki mizerny.....Wyrazy współczucia dla rodziny doktora.....NIGDY GO NIE ZAPOMNĘ!
Aż się cała trzęsę!!!dopiero teraz przeczytałam o doktorze ,........dobrze że udało mi się zobaczyć jeszcze doktora w zeszłym roku,.........cały czas mam przed oczami jego twarz jak się cieszył ,że mnie zobaczył ........a potem łzy w oczach na pożegnanie........już był taki mizerny.....Wyrazy współczucia dla rodziny doktora.....NIGDY GO NIE ZAPOMNĘ!... Collapse
Agnieszka Agnieszka z Łódź napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
Jest to wiadomość z forum pacjentów LORO,bardzo smutna wiadomość: Przykro mi, że w tak smutnych okolicznościach odnalazłam tyle znajomych i bliskich mi kiedyś osób. Muszę wam powiedzieć, że dziś(09.08.2007 r.) o 8.15 zmarł nagle nasz DOKTOR, o którym nie można pisać i myśleć inaczej niż wielkimi literami. (cmielu)
Jest to wiadomość z forum pacjentów LORO,bardzo smutna wiadomość:

Przykro mi, że w tak smutnych okolicznościach odnalazłam tyle znajomych i bliskich mi kiedyś osób. Muszę wam powiedzieć, że dziś(09.08.2007 r.) o 8.15 zmarł nagle nasz DOKTOR, o którym nie można pisać i myśleć inaczej niż wielkimi literami. (cmielu)... Collapse
Agnieszka Agnieszka napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
Druga wiadomość(także z forum): "Przekazuję tę wiadomość bo mam pewność, że jest prawdziwa: dziś o 8.15 zmarł nagle DOKTOR KRZYSZTOF SZULC."(cmielu,09.08.2007 r.,godz.10.34)
Druga wiadomość(także z forum):

"Przekazuję tę wiadomość bo mam pewność, że jest prawdziwa: dziś o 8.15 zmarł nagle DOKTOR KRZYSZTOF SZULC."(cmielu,09.08.2007 r.,godz.10.34)... Collapse
Elzbieta i Andrzej Medyńscy Elzbieta i Andrzej Medyńscy z Warszawa napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
Witajcie Kochani, to dla nas wszystkich bardzo smutna wiadomość. Wczoraj wieczorem dotarla do nas ta przykra informacja ale nie byla potwierdzona. W lipcu byliśmy trzy dni w Niesulicach. Ostatniego dnia zaplanowaliśmy wizytę u Pana DR Szulca, w poniedzialek przed wyjazdem, po wieczornym apelu, zrobiło się bardzo ciemno, zaczął padać deszcz, ruszyliśmy w drogę i zdecydowaliśmy, że z wizytą do Pana... Dowiedz się więcej
Witajcie Kochani, to dla nas wszystkich bardzo smutna wiadomość. Wczoraj wieczorem dotarla do nas ta przykra informacja ale nie byla potwierdzona.
W lipcu byliśmy trzy dni w Niesulicach. Ostatniego dnia zaplanowaliśmy wizytę u Pana DR Szulca, w poniedzialek przed wyjazdem, po wieczornym apelu, zrobiło się bardzo ciemno, zaczął padać deszcz, ruszyliśmy w drogę i zdecydowaliśmy, że z wizytą do Pana Doktora pójdziemy na początku października kiedy przyjedziemy do Świebodzina.
Nie będzie już tej wizyty, a wczoraj usłyszałam, że kiedy Marysia Murkowska z Dr Szulcem w rozmowie zdradziła się, że u niej byliśmy, powiedział tylko, a mnie nie odwiedzili.
Od wczoraj ciągle słyszymy te słowa, a mnie nie odwiedzili.

Przepraszamy Pana, Kochany Panie Doktorze !!!
                                                                                     Ela i Andrzej... Collapse
Kornelia Kornelia napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
Odszedł Kolejny Wielki Człowiek. Przykre 🙁
Odszedł Kolejny Wielki Człowiek.
Przykre :-(... Collapse
ewa nowak-manikowska ewa nowak-manikowska z katowice napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
wielki żal i smutek dziś od rana gości w naszych sercach,uświadamia nam tę straszną prawdę jaką jest przemijanie. to takie smutne...
wielki żal i smutek dziś od rana gości w naszych sercach,uświadamia nam tę straszną prawdę jaką jest przemijanie. to takie smutne...... Collapse
kika kika z Gorzów Wlkp napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
****************** ......żal, wielki smutek mnie przeszywa........... ****************** ......słów nie mam............ ****************** ......ale pamiętam i pamiętać będę Ciebie Kochany Panie Doktorze, zawsze........ ******************
******************
......żal, wielki smutek mnie przeszywa...........
******************
......słów nie mam............
******************
......ale pamiętam i pamiętać będę Ciebie Kochany Panie Doktorze, zawsze........
******************... Collapse
Elzbieta i Andrzej Medyńscy Elzbieta i Andrzej Medyńscy z Warszawa napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
Kochani, krótka informacja, pogrzeb Pana Doktora Szulca odbędzie się w najbliższy poniedziałek tj 13.08 br w Świebodzinie, po Mszy Św. w Kościele o godz.10.00, którą odprawi biskup. Żegnamy Pana Kochany Panie Doktorze !!!
Kochani, krótka informacja,
pogrzeb Pana Doktora Szulca odbędzie się w najbliższy poniedziałek tj 13.08 br w Świebodzinie,
po Mszy Św. w Kościele o godz.10.00, którą odprawi biskup.
Żegnamy Pana Kochany Panie Doktorze !!!... Collapse
Hala Hala z Dinslaken napisał/a 10 sierpnia 2007 o 00:00
Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest... Człowiek żyje tak długo, dopóki żyje pamięć o nim... Nie zapomnijmy !!!
Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest...
Człowiek żyje tak długo, dopóki żyje pamięć o nim...
Nie zapomnijmy !!!... Collapse
Andrzej Medyński Andrzej Medyński z Warszawa napisał/a 8 sierpnia 2007 o 00:00
Uwaga, ponawiam i na tej stronie komunikat: Marek Żero organizuje wyjazd do Pragi autobusem. Zainteresowanym podaję numer komórkowy Marka:           0692 48 11 16,    pilne! Pozdrawiam Amed
Uwaga, ponawiam i na tej stronie komunikat:
Marek Żero organizuje wyjazd do Pragi autobusem. Zainteresowanym podaję numer komórkowy Marka:
          0692 48 11 16,    pilne!
Pozdrawiam Amed... Collapse
Alicja Chomiczewska-Jurkiewicz Alicja Chomiczewska-Jurkiewicz z Szczecin napisał/a 7 sierpnia 2007 o 00:00
Oktawiuszek już biega jak szalony... szkoda,że nie zaczął 2 tygodnie temu, pewnie byłoby wtedy nam łatwiej w Niesulicach 😉 Laura już czeka na następne wakacje... My też... Dziękuję wszystkim za pomoc przy Oktawiuszku i Laurze!!! Dzięki Wam przetrwałam do przyjazdu Bartosza... a teraz nawet miło wspominam dni, podczas których większość czasu spedzałam z Młodym w namiocie!!! P.S. Laurze włosy się... Dowiedz się więcej
Oktawiuszek już biega jak szalony... szkoda,że nie zaczął 2 tygodnie temu, pewnie byłoby wtedy nam łatwiej w Niesulicach 😉

Laura już czeka na następne wakacje...

My też...

Dziękuję wszystkim za pomoc przy Oktawiuszku i Laurze!!! Dzięki Wam przetrwałam do przyjazdu Bartosza... a teraz nawet miło wspominam dni, podczas których większość czasu spedzałam z Młodym w namiocie!!!

P.S. Laurze włosy się nie wyprostowały, a Oktawiuszek nadal wiecznie uśmiechnięty :))... Collapse
Roma Łoza Roma Łoza z Rybnik-Opole napisał/a 7 sierpnia 2007 o 00:00
Witajcie! Tak, to prawda, to już znowu koniec niesulickich pejzaży i trzeba czekac AŻ TYLE... Dobrze, że przynajmniej Praga po drodze,to znowu trochę człowiek "liźnie" tego klimatu. Aby jednak nie smucić się za bardzo,to juz w zeszłym roku wpadłam na pomysł i na komputerze w pracy umieszczam sobie co rusz jakąś inną tapetę z niesulickim widoczkiem, a oprócz tego wygaszacz... Dowiedz się więcej
Witajcie!

Tak, to prawda, to już znowu koniec niesulickich pejzaży i trzeba czekac AŻ TYLE... Dobrze, że przynajmniej Praga po drodze,to znowu trochę człowiek "liźnie" tego klimatu.
Aby jednak nie smucić się za bardzo,to juz w zeszłym roku wpadłam na pomysł i na komputerze w pracy umieszczam sobie co rusz jakąś inną tapetę z niesulickim widoczkiem, a oprócz tego wygaszacz ekranu zrobiłam ze zlotowych zdjęć. W tym roku dodałam tegoroczne i usiłuję mieć wrażenie, że ciągle tam jestem.... Choć to nie to....

Ci, co byli, wiedzą, że było bosko, widać to chyba po wpisie Dominiki, która była zaledwie dni parę... Coż więcej pisać... Do zobaczenia znów na polance....
A wcześniej, dla wybranych (ha,ha) na innej polance - w czeskiej Pradze!

Pozdrawiam... Collapse